Biegłam przed siebie. Nic mi dziś nie wychodziło. Obejrzałam się przez ramię. To dziwne... Nagle na kogoś wpadłam.
-Przepraszam! Po prostu dziś mam zły dzień. - podniosłam się z ziemi i pomogłam wstać wilkowi.
-Jestem Greg, a ty?-przedstawił się
-Kiara.-mruknęłam.
-Nic ci się nie stało?
Greg, dokończysz?
niedziela, 5 stycznia 2014
Od Esmery CD Historii Greg' a
Szłam przez las, od rańca nie mogłam wymyślić niczego co zabiłoby tę
nudę. Westchnęłam i powłóczyłam łapami, zero rozrywki, zero gadania... W
końcu dałam sobie spokój i już chciałam poddać się, i zasnąć na
chmurce, gdy zawołał ktoś z dołu:
- HEJ! - to był krzyk basiora, wychyliłam łeb i spojrzałam nań. Nie widziałam Go tu wcześniej. ~~Czyli nowy...~~ - pomyślałam i uśmiechnęłam się zlatując na dół.
< Greguś? Weny ni mom ;( >
- HEJ! - to był krzyk basiora, wychyliłam łeb i spojrzałam nań. Nie widziałam Go tu wcześniej. ~~Czyli nowy...~~ - pomyślałam i uśmiechnęłam się zlatując na dół.
< Greguś? Weny ni mom ;( >
piątek, 3 stycznia 2014
Od Grega -Jak dotarłem.
Szedłem już piąty dzień. Wiedziałem, że jestem już blisko celu. Szedłem jeszcze z godzinę, kiedy dotarłem nad jezioro. Siedział tam bardzo dobrze mi znany wilk. Był tak zamyślony, że mnie nie usłyszał. Zakrałem się od tyłu i wrzuciłem go do jeziora.
-Demon ty..! Greg?!-zapytał zaskoczony i mokry Desmond.
-Tak ja-zaśmiałem się pomagając wyjść mu z wody.
-Myślałem, że to Demon.
-Tym razem to ja.
-A co tu robisz?
-Szukam moich ukochanych kuzynów.
-No dzięki. Chcesz dołączyć?
-Jeszcze głupi pytasz. No jasne, że tak.
-Dobra tylko ja nie mogę cię oprowadzić więc poszukaj kogoś lub idź do Nity.
-Ok.
I ruszyłem terenami watahy.
<dokończy ktoś?>
-Demon ty..! Greg?!-zapytał zaskoczony i mokry Desmond.
-Tak ja-zaśmiałem się pomagając wyjść mu z wody.
-Myślałem, że to Demon.
-Tym razem to ja.
-A co tu robisz?
-Szukam moich ukochanych kuzynów.
-No dzięki. Chcesz dołączyć?
-Jeszcze głupi pytasz. No jasne, że tak.
-Dobra tylko ja nie mogę cię oprowadzić więc poszukaj kogoś lub idź do Nity.
-Ok.
I ruszyłem terenami watahy.
<dokończy ktoś?>
Od Mike'a C.D.historii Beauty Snow ,,Śnieżny Poranek''
Szliśmy łeb w łeb i od polany dobiegliśmy równo. Przyczailiśmy się i upolowaliśmy sarnę.
-To co teraz?
-Może trochę poleniuchujemy?
-Dobra.
I leżeliśmy gadając.
-To co teraz?
-Może trochę poleniuchujemy?
-Dobra.
I leżeliśmy gadając.
czwartek, 2 stycznia 2014
Od Kiiyuko cd historii Demona - Moja historia i ja...
- Raczej nie.
- Strasznie mi się nudzi, pójdziemy gdzieś? - spytałam robiąc słodkie oczka
- Możemy
- Świetlisty las? - zaoponowałam
- Jasne - rzekł obojętnie
Weszliśmy do pięknego świetlistego lasu, słońce świeciło tam przepięknie, rażąc głęboko w oczy.
Położyłam się na trawie wpatrując w tą majestatycznie piękną planetę, którą wydawało mi się słońce.
Nagle poczułam coś pod moim ogonem, bardzo mnie kuło w "zadek" więc postanowiłam wstać i zbadać sprawę.
Demon siedząc parę kroków ode mnie obserwował tę sytuacje spojrzeniami:
- Co ona zaś wymyśliła?
...
Zaczęłam kopać, Demon wstał i zatrzymał moją łapę.
- Co ty odwalasz? - zapytał
- Tam coś jest! - krzyknęłam
- To co było pod Twoją .... - nie skończył
- Tak, to coś twardego i kującego.
- Nie dziwie się - zadrwił
Przewróciłam oczami.
Demon poszedł zapolować.
Po paru minutach byłam całkowicie usmarowana błotem, ale i ucieszona z tego co znalazłam.
Postawiłam to coś na stojąco i wyglądało o tak:

Zataszczyłam to coś do mojej jaskini i postawiłam w saloniku.
Poszłam po wodę i obmyłam zanieczyszczone coś.
- Cóż to jest? - pytałam
Przycisłam łapą, a to coś wciągnęło mnie do środka.
...
Pustka...
Nicość...
Gdzie jestem?
Kim jestem?
Ale nadal widziałam to co się dzieje w mojej jaskini... wszedł do niej Demon i upuścił upolowanego zająca
Podbiegł szybko do lustra i rzekł:
- Ale cacko! - uradowany basior nie zauważywszy mnie w tym czymś zaczął się przeglądać
- Demon! Demon! Demon! - wołałam, ale w pustce w której się znajdowałam słyszałam tylko głuche echo.
Demon popatrzył głębiej w lustro zdziwionymi oczami i rzekł:
<Demon, dokonczysz? Co się ze mną dzieje, gdzie jestem?>
- Strasznie mi się nudzi, pójdziemy gdzieś? - spytałam robiąc słodkie oczka
- Możemy
- Świetlisty las? - zaoponowałam
- Jasne - rzekł obojętnie
Weszliśmy do pięknego świetlistego lasu, słońce świeciło tam przepięknie, rażąc głęboko w oczy.
Położyłam się na trawie wpatrując w tą majestatycznie piękną planetę, którą wydawało mi się słońce.
Nagle poczułam coś pod moim ogonem, bardzo mnie kuło w "zadek" więc postanowiłam wstać i zbadać sprawę.
Demon siedząc parę kroków ode mnie obserwował tę sytuacje spojrzeniami:
- Co ona zaś wymyśliła?
...
Zaczęłam kopać, Demon wstał i zatrzymał moją łapę.
- Co ty odwalasz? - zapytał
- Tam coś jest! - krzyknęłam
- To co było pod Twoją .... - nie skończył
- Tak, to coś twardego i kującego.
- Nie dziwie się - zadrwił
Przewróciłam oczami.
Demon poszedł zapolować.
Po paru minutach byłam całkowicie usmarowana błotem, ale i ucieszona z tego co znalazłam.
Postawiłam to coś na stojąco i wyglądało o tak:

Zataszczyłam to coś do mojej jaskini i postawiłam w saloniku.
Poszłam po wodę i obmyłam zanieczyszczone coś.
- Cóż to jest? - pytałam
Przycisłam łapą, a to coś wciągnęło mnie do środka.
...
Pustka...
Nicość...
Gdzie jestem?
Kim jestem?
Ale nadal widziałam to co się dzieje w mojej jaskini... wszedł do niej Demon i upuścił upolowanego zająca
Podbiegł szybko do lustra i rzekł:
- Ale cacko! - uradowany basior nie zauważywszy mnie w tym czymś zaczął się przeglądać
- Demon! Demon! Demon! - wołałam, ale w pustce w której się znajdowałam słyszałam tylko głuche echo.
Demon popatrzył głębiej w lustro zdziwionymi oczami i rzekł:
<Demon, dokonczysz? Co się ze mną dzieje, gdzie jestem?>
Od Demona cd historii Kiiyuko-Moja historia i jak...
Patrzyłem na nią zdezorientowanym wzrokiem. Co Kiiyuok powiedziała? Że Arashi to moja.... Co?!
-Mylisz się-powiedziałem bez uśmiechu.- Arashi jest moją przyjaciółką i koniec tematu.
-No dobra.
-Więc tak wracamy do reszty. A więc tak... Lexy jest partnerką Desmonda i opiekunką wilcząt. Esmera jest strażnikiem nocnym, a West dziennym, Lussi jest opiekunką wilczą, Kiara Goniącą, Rock i Ronny są wojownikami, Luna zielarką, Seth jest nauczycielem wilcząt. Stella goniącą, Kate atakującą, Alex strażnikiem nocnym, Diana tropicielką, Moon obrończynią, Mike wojownikiem.
-Całkiem sporo...
-Tak, ale nie wiem czy o kimś nie zapomniałem...
<Kiiyuko?>
-Mylisz się-powiedziałem bez uśmiechu.- Arashi jest moją przyjaciółką i koniec tematu.
-No dobra.
-Więc tak wracamy do reszty. A więc tak... Lexy jest partnerką Desmonda i opiekunką wilcząt. Esmera jest strażnikiem nocnym, a West dziennym, Lussi jest opiekunką wilczą, Kiara Goniącą, Rock i Ronny są wojownikami, Luna zielarką, Seth jest nauczycielem wilcząt. Stella goniącą, Kate atakującą, Alex strażnikiem nocnym, Diana tropicielką, Moon obrończynią, Mike wojownikiem.
-Całkiem sporo...
-Tak, ale nie wiem czy o kimś nie zapomniałem...
<Kiiyuko?>
Od Kiiyuko cd historii Demona - Moja historia i ja...
- Jasne, mogę - rzekłam
- Już znasz Desmonda i mnie - stwierdził
- Logan jest naszą Deltą - rzekł Demon
- Znaczy się samcem Deltą? - zapytałam by się upewnić
- Tak, jego partnerka do Adrianna - wskazał uroczą parę łapą
- Adrianna ma siostrę Alexandrę - rzekł pokazując waderę spojrzeniem, która siedziała na drzewie wpatrując się w obłoki chmur.
- Następnie jest Beaty Snow, ale mówimy na nią Snowy. - popatrzył na białą wilczycę, która nagle przemieniła się w szarą
- Fajnie! - rzekłam
- Niech zgadne, samica Gamma? - zapytałam
Uśmiechnął się.
- Roxy jest naszą Etą - rzekł
- Sara to nasza medyczka oraz jest strażniczką dzienną - odparł
- Nita jest przewodniczką i również strażniczką dzienną - pokazał łapą biało-niebieską waderę ze skrzydłami
- Arashi to przywódczyni walk i morderczynia.
- I zapomniałeś dodać, że to Twoja dziewczyna - dogryzłam mu
Basior patrzył na mnie osłupiałym i zdezorientowanym wzrokiem.
< Demonie, dokończ>
- Już znasz Desmonda i mnie - stwierdził
- Logan jest naszą Deltą - rzekł Demon
- Znaczy się samcem Deltą? - zapytałam by się upewnić
- Tak, jego partnerka do Adrianna - wskazał uroczą parę łapą
- Adrianna ma siostrę Alexandrę - rzekł pokazując waderę spojrzeniem, która siedziała na drzewie wpatrując się w obłoki chmur.
- Następnie jest Beaty Snow, ale mówimy na nią Snowy. - popatrzył na białą wilczycę, która nagle przemieniła się w szarą
- Fajnie! - rzekłam
- Niech zgadne, samica Gamma? - zapytałam
Uśmiechnął się.
- Roxy jest naszą Etą - rzekł
- Sara to nasza medyczka oraz jest strażniczką dzienną - odparł
- Nita jest przewodniczką i również strażniczką dzienną - pokazał łapą biało-niebieską waderę ze skrzydłami
- Arashi to przywódczyni walk i morderczynia.
- I zapomniałeś dodać, że to Twoja dziewczyna - dogryzłam mu
Basior patrzył na mnie osłupiałym i zdezorientowanym wzrokiem.
< Demonie, dokończ>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)