-Po kolei- powiedziałem śmiejąc się.- Nowych członków mamy niewiele, ale się dziwić jak dopiero ruszyliśmy po zamknięciu.
-Jakim zamknięciu?
-Byłem zmuszony zamknąć, ale już po wszystkim. Co do mnie i Lexi, to żyje nam się całkiem dobrze, a nawet spodziewamy się dziecka.
-Gratuluję, ale szkoda dzieciaka-zaśmiała się.
-Bardzo śmieszne. Dowcip prawie jak bety. O kłótnie pytasz jakbyś nas nie znała. Demon jest jeszcze bardziej wkurzający niż był, w ogóle się zmienił. I zewnętrznie, ale i z charakteru. A co się tyczy tego szczeniaka... Kilka dni temu złapałem jakiegoś malucha na przeszpiegach i zamknąłem go, co oczywiście doprowadziło do kolejnych kłótni z Demonem. No, ale cóż, jak ma zamiar mi się sprzeciwiać to jego sprawa. Chodźmy to wybierzesz jakąś jaskinię. Adrianna i Lexi odnowiły i są teraz super.
<Arashi?>
sobota, 27 września 2014
piątek, 26 września 2014
Od Demona cd historii Cartera
-A co ty tu robisz Carter?
-Nic takiego wujku-powiedział malec uśmiechając się niewinnie.
-Znam ten uśmieszek. Idziemy do twoich rodziców, ale już.
Poszliśmy do jaskini alf.
-Uważaj na przyszłość na swojego syna, bo gdzieś pójdzie , a ktoś może sobie pomyśleć, że wysłałeś go jako szpiega i go zamkną. A fakt... Tak głupi jesteś tylko ty... I to od zawsze. Cześć Lexi, a ty Carter uważaj na przyszłość.
I wyszedłem.
<Carter?>
-Nic takiego wujku-powiedział malec uśmiechając się niewinnie.
-Znam ten uśmieszek. Idziemy do twoich rodziców, ale już.
Poszliśmy do jaskini alf.
-Uważaj na przyszłość na swojego syna, bo gdzieś pójdzie , a ktoś może sobie pomyśleć, że wysłałeś go jako szpiega i go zamkną. A fakt... Tak głupi jesteś tylko ty... I to od zawsze. Cześć Lexi, a ty Carter uważaj na przyszłość.
I wyszedłem.
<Carter?>
Od Grega cd historii Klausa
Spojrzałem na Dema.
-Jestem Greg, a to jest Demon. Jasne, że znamy Lexi. Chodź zaprowadzimy Cię do niej.
Zaprowadziliśmy go do jaskinialf.
-Tylko uważaj bo Desio nie jest w dobrym humorze.
Weszliśmy do ich jaskini.
-Lexi ktoś do Ciebie.
<Klaus?>
-Jestem Greg, a to jest Demon. Jasne, że znamy Lexi. Chodź zaprowadzimy Cię do niej.
Zaprowadziliśmy go do jaskinialf.
-Tylko uważaj bo Desio nie jest w dobrym humorze.
Weszliśmy do ich jaskini.
-Lexi ktoś do Ciebie.
<Klaus?>
Od Lily cd. historii Adrianny
-Mamo wiesz, że mnie nie oszukasz? Chodzi o śmierć Saraq?
-Nie coś ty-powiedziała udając, że nie oto chodzi, ale w jej oczach zebrały się łzy.
-Mnie nie oszukasz. Wiem, że nie jest ci łatwo tak samo jak mi czy tacie, ale nie możemy żyć przeszłością.
-Wiem córeczko, ale.. To nie jest takie proste.
-A wiesz, że zawsze możesz na mnie i tatę liczyć? Właśnie, miałaś jakieś informacje od niego?
<Adrianna?>
-Nie coś ty-powiedziała udając, że nie oto chodzi, ale w jej oczach zebrały się łzy.
-Mnie nie oszukasz. Wiem, że nie jest ci łatwo tak samo jak mi czy tacie, ale nie możemy żyć przeszłością.
-Wiem córeczko, ale.. To nie jest takie proste.
-A wiesz, że zawsze możesz na mnie i tatę liczyć? Właśnie, miałaś jakieś informacje od niego?
<Adrianna?>
Od Alice cd historii Moon
Ruszyłyśmy w stronę jaskini Desa.
-Przepraszam, ale alfa kazał mi uważać na obce wilki. A tak w ogóle to jestem Alice. A ty?
-Moon i nic nie szkodzi.
Doszłyśmy do jaskini Desa.
-Desmond interesant do Ciebie.
<Moon?>
-Przepraszam, ale alfa kazał mi uważać na obce wilki. A tak w ogóle to jestem Alice. A ty?
-Moon i nic nie szkodzi.
Doszłyśmy do jaskini Desa.
-Desmond interesant do Ciebie.
<Moon?>
Od Demona cd historii Mega (Wataha Ati Murni)
-Widziałeś go? Nic mu nie jest? Zaprowadzisz mnie do niego?
-Spokojnie, żyje i nic mu nie jest, ale jego sytuacja nie jest ciekawa. Mój brat, Desmond, ubzdurał sobie, że przysłaliście małego na przeszpiegi i zamknął go, ale spokojnie można go wyciągnąć. A tak w ogóle to jestem Demon.
-A ja S̄up̣hāph z Watahy Ati Mundi. Ja i jeszcze inna wilczyca ruszyliśmy na poszukiwania Aisu, później się rozdzieliłyśmy aby szybciej go znaleźć. Zaginął niedawno. Czy pomożesz mi go wyciągnąć?
-Jasne, chodź ze mną.
Zaprowadziłem ją niedaleko jaskini, w której alfa umieścił Aisu.
-Poczekaj chwilę, muszę sprawdzić, kto go pilnuje.
Poszedłem do jaskini. Stał tam Greg.
-Greg, nie masz przypadkiem napadu ślepoty?
-Zależy co chcesz ukryć.
-Zgłosiły się osoby po zgubę.
-Demon znasz polecenia.
-To wpuść przynajmniej nas, aby mogła pogadać z Aisu.
-Tylko jak Des się dowie.
-Alfę zostaw mnie.
-Dobra.
Pobiegłem po S̄up̣hāph.
-Na razie możesz wejść i z nim porozmawiać, a później załatwię sprawę wypuszczenia z alfą. Chodź za mną to zaprowadzę Cię do niego.
<Megi?>
<Trochę późno i krótko, ale mam trochę mało czasu.>
-Spokojnie, żyje i nic mu nie jest, ale jego sytuacja nie jest ciekawa. Mój brat, Desmond, ubzdurał sobie, że przysłaliście małego na przeszpiegi i zamknął go, ale spokojnie można go wyciągnąć. A tak w ogóle to jestem Demon.
-A ja S̄up̣hāph z Watahy Ati Mundi. Ja i jeszcze inna wilczyca ruszyliśmy na poszukiwania Aisu, później się rozdzieliłyśmy aby szybciej go znaleźć. Zaginął niedawno. Czy pomożesz mi go wyciągnąć?
-Jasne, chodź ze mną.
Zaprowadziłem ją niedaleko jaskini, w której alfa umieścił Aisu.
-Poczekaj chwilę, muszę sprawdzić, kto go pilnuje.
Poszedłem do jaskini. Stał tam Greg.
-Greg, nie masz przypadkiem napadu ślepoty?
-Zależy co chcesz ukryć.
-Zgłosiły się osoby po zgubę.
-Demon znasz polecenia.
-To wpuść przynajmniej nas, aby mogła pogadać z Aisu.
-Tylko jak Des się dowie.
-Alfę zostaw mnie.
-Dobra.
Pobiegłem po S̄up̣hāph.
-Na razie możesz wejść i z nim porozmawiać, a później załatwię sprawę wypuszczenia z alfą. Chodź za mną to zaprowadzę Cię do niego.
<Megi?>
<Trochę późno i krótko, ale mam trochę mało czasu.>
środa, 24 września 2014
Od Arash cd historii Desmonda
- A więc udzielam pozytywnej odpowiedzi na twoje Desmondzie pytanie, o powrót do was. - Roześmiałam się widząc minę wilka - Zostaję.
- Super - Ucieszył się Des - To chodź, pokażę ci co si zmieniło. - powiedział po czym wyszliśmy z jaskini.
- Co się działo jak mnie nie było? - spytałam - Doszedł ktoś nowy? Jesteś z Lexi? Ostatnio widziałam taką fajną jaskinię.. Właśnie, muszę sobie wybrać nową, są jakieś ładne? Nadal kłócisz się tyle z Demonem? I o co chodzi z tym szczeniakiem? - Zasypałam wilka pytaniami.
( Des? Wiem, że opowiadanie tragicznie, przeraźliwie krótkie ale nie miałam pomysłu.)
- Super - Ucieszył się Des - To chodź, pokażę ci co si zmieniło. - powiedział po czym wyszliśmy z jaskini.
- Co się działo jak mnie nie było? - spytałam - Doszedł ktoś nowy? Jesteś z Lexi? Ostatnio widziałam taką fajną jaskinię.. Właśnie, muszę sobie wybrać nową, są jakieś ładne? Nadal kłócisz się tyle z Demonem? I o co chodzi z tym szczeniakiem? - Zasypałam wilka pytaniami.
( Des? Wiem, że opowiadanie tragicznie, przeraźliwie krótkie ale nie miałam pomysłu.)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)